Malina Wąsowska
CONCEPTWRITERKA, SCENARZYSTKA, DZIENNIKARKA, COPYWRITERKA
Przychodzę na świat część druga
W pierwszej części artykułu o porodzie widzianym oczami dziecka pisaliśmy o potrzebie kołysania, wrażliwości na dźwięki i nowe osoby. Dziś kontynuujemy ten temat. Sprawdzimy dlaczego dziecko płacze, jak rozpoznawać jego „mowę”, oraz co jest najlepszym lekarstwem na dziecięce smutki. Płaczę, czyli mówię Płacz jest jedyną formą komunikacji dziecka ze światem. W ten sposób dziecko informuję matkę o tym, że coś mu dolega, że coś jest nie tak jak być powinno. Częstokroć matki dziwią się, że dziecko płacze, mimo że jest nakarmione i przewinięte. Tymczasem lista dziecięcych smutków i powodów do płaczu jest dużo dłuższa. Mamo, nudzę się Bardzo częstym powodem płaczu dziecka jest nuda. Tak, dziecko rodzi się z potrzebą odkrywania świata. To naturalny instynkt, który pozwala młodemu organizmowi poznawać świat, uczyć się i dorastać do samodzielności. Jeżeli zatem Twoje dziecko płacze mimo iż jest wyspane, nakarmione, przewinięte, postaraj się uatrakcyjnić mu czas, który przebiega pomiędzy kolejnymi drzemkami. Maty edukacyjne, grzechotki i inne zabawki to świetna metoda, aby czas po obudzeniu upływał maluszkowi na interesującym poznawaniu świata. Postaraj się, aby w otoczeniu dziecka nie było jednak zbyt dużo zabawek. Pamiętaj, iż pojedyncza nowa grzechotka to wystarczająca ilość nowych bodźców. Jej kolor, kształt i dźwięki, które wydaje, będzie przedmiotem dziecięcej fascynacji nawet na wiele kolejnych dni. Jeżeli dziecko nie patrzy już na grzechotkę, nie przejawia zainteresowania nią i zaczyna niespokojnie popłakiwać, oznacza to, że przyszedł czas na nowe przedmioty do zabawy. Zimno mi, pomocy! Dwie sytuacje są dla noworodka absolutnie najbardziej dotkliwymi problemami: uczucie chłodu oraz głód. To także nasz instynkt, który od urodzenia chroni nas przed śmiercią. Dziecko płacze, nawołując matkę, gdy jest mu za zimno i gdy jest głodne. Staraj się zatem zawsze o optymalną dla dziecka temperaturę otoczenia, przede wszystkim podczas i po kąpieli. Przyjmuje się, że temperatura pomieszczenia, w którym kąpiesz dziecko powinna wynosić około 37 stopni Celsjusza. Zminimalizować szok termiczny możesz także poprzez ogrzanie ręcznika, którym po kąpieli owiniesz dziecko. Gdzie jest moja mama? Jakiekolwiek byłyby przyczyny dziecięcego płaczu, jedno jest na nie wszystkie najlepsze lekarstwo: ramiona matki. Dziecko przez dziewięć miesięcy żyje w Twoim brzuchu, zna Twój zapach i głos. Kocha Twoją bliskość. Jeżeli zatem dziecko płacze lub jest po prostu niespokojne, odłóż gotowanie i sprzątanie i poświęć mu co najmniej kilkanaście minut na beztroskie obcowanie z mamą. Ułóż się wygodnie w rogu łóżka, pod plecy połóż kilka poduszek, a maluszka połóż sobie na brzuchu tak, aby jego główka spoczywała pomiędzy Twoimi piersiami. Pomyśl, że to chwila tylko dla Ciebie i dziecka. Żadna zabawka ani huśtawka nie zadziała tak kojąco, jak Twój zapach, Twój głos i delikatne, miarowe bicie Twojego serca, które przecież tak dobrze zna z czasu, gdy byliście jednym ciałem. Potrzebuję czasu Wyobraź sobie sytuację, że coś Cię zdenerwowało. Czy złość mija Ci natychmiast, w mgnieniu oka? Na pewno nie. Każdy z nas potrzebuje czasu, aby dobry nastrój powrócił. Nie inaczej jest z dziećmi. Jeżeli Twojego malutkiego bobaska coś przestraszyło, zasmuciło lub zdenerwowało, potrzebuje on czasu, aby się uspokoić. Dlatego też jeżeli wzięłaś płaczące niemowlę w ramiona, nie oczekuj, że uspokoi się ono natychmiast. Nie spoglądaj nerwowo na zegarek, myśląc o czekającym na Ciebie gotowaniu i sprzątaniu. Pozwól dziecku wypłakać się, wyżalić w maminych ramionach, aż wszystkie smutki odejdą i na twarzy dziecka znów pojawi się uśmiech. Przyjdź, kiedy Cię wołam Naukowcy od lat próbują walczyć ze stereotypem, że dziecko „powinno móc się wypłakać” i że płacz jest korzystny, gdyż dziecko się w ten sposób dotlenia. To opinia, która, jeśli będziesz jej wierna, zapewni Ci wychowanie zamkniętego w sobie, zlęknionego, niedojrzałego emocjonalnie człowieka. Pozostawianie dziecka samemu sobie, gdy płacze i nawołuje matkę, to komunikat, które dziecko podświadomie zapamiętuje: „nie mam sensu, abym mówił o swoich emocjach, to i tak nie przynosi rezultatu”. Za każdym razem, gdy dziecko płacze, powinnaś zareagować. Dziecko musi czuć, że mama jest gdzieś blisko i że zawsze przybiegnie, gdy będzie działo się coś złego. W ten sposób uczysz swojego maluszka, że warto mówić o swoich uczuciach. Jeżeli dziecko płacze i nawołuje Cię, nie musisz od razu brać go na ręce. Czasem wystarczy, że podejdziesz do łóżeczka, pogłaszczesz bobaska i zapewnisz go w ten sposób, że jesteś, czuwasz i że dziecko jest bezpieczne. Rozmawiajmy Nauka dialogu z noworodkiem nie jest prosta. Wśród wszystkich codziennych spraw i obowiązków, trzeba nauczyć się uważnie obserwować dziecko i nauczyć z nim porozumiewać. Nie jest to łatwe, ale tylko tak masz szansę wychować zdrowego emocjonalnie, szczęśliwego młodego człowieka.