Malina Wąsowska
CONCEPTWRITERKA, SCENARZYSTKA, DZIENNIKARKA, COPYWRITERKA
Jak wprowadzać nowe produkty do diety dziecka?
Podręczniki i poradniki dla młodych mam pełne są wykazów i harmonogramów wprowadzania poszczególnych potraw do diety dziecka. Każda niemal młoda mama, jeszcze przed porodem wie już które produkty są silnie alergizujące i zna na pamięć kolejność rozszerzania menu maluszka. Jednak mało kto podejmuje temat uwarunkowań emocjonalnych związanych z nowymi smakami. Jak zachęcić dziecko do zjedzenia nowej potrawy? Jak wyrabiać dobre nawyki żywieniowe? nie lubię, bo nie znam Naturalnym ludzkim odruchem jest niechęć do wszystkiego, co nowe. Wrodzona czujność wobec wszelkich zmian pozwalała naszym przodkom po prostu przetrwać, uniknąć zagrożenia. Nie inaczej jest też z dziećmi i ich podejściem do nowych produktów. Zdarzają się, owszem, dzieci, które z radością reagują na wszelkie nowiki, także kulinarne, jednak gros dzieci przejawia w tym względzie większy lub mniejszy dystans. Mając na względzie te nasze wrodzone uwarunkowania, młoda mama musi wykazać się sprytem, a nawet przebiegłością, aby nowe danie zyskało dziecięca aprobatę. sekret tkwi w wyczuciu chwili Jeśli Twoje dziecko skończyło kolejny miesiąc życia i planujesz w najbliższym czasie wprowadzić nowy produkt do jego diety, uważnie wybierz dobry na to moment. Jeśli Twoje dziecko zwykło jadać posiłki co trzy godziny, odczekaj tego dnia jeszcze godzinę, aby dziecko bardziej zgłodniało. Z większą ochotą spróbuje nowej potrawy, gdy będzie po prostu głodne. jestem wyspany i radosny Nie bez znaczenia jest także samopoczucie dziecka. Na wprowadzenie nowego pokarmu wybierz chwilę, gdy dziecko jest wyspane i w dobrym nastroju. Wtedy dużo chętniej zdecyduje się na nowy smak, który właśnie dziś masz mu do zaproponowania. jak się dziś czujesz, mamo? Młode mamy, co oczywiście jest w pełni zrozumiałe, to kobiety często przemęczone i niewyspane. Jeśli zatem zaproponujesz dziecku nowy posiłek, sama będąc zdenerwowaną, sfrustrowaną, będziesz miała niewielkie szanse na sukces. Odłóż zatem prasowanie i mycie okien. Włącz ulubioną muzykę i poświęć co najmniej pół godziny na delektowanie i poznawanie nowego smaku. Dziecko, widzące radosną, spokojną mamę, chętniej przystanie na jej kulinarne propozycje. mi się nigdzie nie spieszy Pamiętajmy, że dziecięce poczucie czasu jest zupełnie inne niż w świecie osób dorosłych. Młode mamy mają codziennie mnóstwo obowiązków, podczas gdy dziecko potrafi godzinami odkrywać niezwykłość kształtu łyżeczki czy zakrętki buteleczki. Jeżeli zatem planujesz dziecko szybko nakarmić, aby móc przystąpić do kolejnych czekających Cię obowiązków, możesz ponieść klęskę. Nerwowe poganianie dziecka może tylko obrócić się przeciwko Tobie i nietknięta zupka z nowym warzywem wyląduje w lodówce. nie zmuszaj mnie Jeśli usilnie próbujesz nakłonić dziecko do zjedzenia wszystkiego, co mu przygotowałaś do zjedzenia, jesteś na dobrej drodze, aby wychować w domu niejadka. Najprostsza zasada sprytnego postępowania z dzieckiem mówi bowiem o tym, że dziecko po prostu lubi i chętnie przystaje na to, co kojarzy mu się pozytywnie. Postaraj się zatem, aby posiłki były czasem pogodnym, radosnym. Jeśli maluszek zjadł tylko trzy łyżeczki, zaciska usta i kręci głową – zakończ posiłek. Być może tego dnia pozostaniesz w mało komfortowym poczuciu, że dziecko nie zjadło wystarczającej ilości pokarmów, jednak na dłuższą metę na strategia się opłaci. Nie zmuszaj zatem dziecka do jedzenia, dbaj o to, by posiłki kojarzyły się z przyjemnością, a nie katorgą. nie znam, nie zjem Dzieci średnio osiem razy odmawiają spróbowania nowego posiłku, zanim zdecydują się na jego skosztowanie. Jeśli zatem w poniedziałek i wtorek próba podania dziecku nowego warzywa skończyła się niepowodzeniem – nie poddawaj się. Zrób dziecku dwa dni przerwy i spróbuj znowu. Po kilku próbach, dziecko oswojone już z widokiem i zapachem nowego produktu, prawdopodobnie w końcu da się przekonać. Pamiętaj jednak, aby nie przymuszać dziecka do skosztowania nowej potrawy. lubię, gdy zawsze jest tak samo Dzieci potrzebują stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa i pewnej dozy rutyny. Jeśli zatem jesteś mamą kilkumiesięcznego maluszka, któremu co kilka tygodni wprowadzasz nowy produkt, zadbaj o to, aby samo otoczenie posiłków było zawsze takie samo. Karm dziecko w miarę możliwości w tym samym pomieszczeniu, używając tych samych lub podobnych naczyń. smakuje czy nie? Dorośli, kosztujący gotowe potrawy ze słoiczków dla dzieci, kręcą z niedowierzaniem głową: jak dzieci mogą to jeść? Faktycznie, przygotowywane bez przypraw i innych dodatków smakowych dania smakują zupełnie inaczej, niż potrawy dorosłych. Pamiętaj jednak, że zmysł smaku noworodków, które nie znają smaku soli i innych przypraw, działają zupełnie inaczej niż u dorosłych. Dzieci mają zmysł smaku bardziej wyczulony, zatem dania, wydające się nam pozbawione jakiegokolwiek smaku, dzieciom naprawdę mogą smakować. Nie staraj się zatem doprawiać obiadków i deserów. Dziecko po prostu potrzebuje czasu, aby oswoić się z nowymi posiłkami. niech żyje różnorodność Opieka nad maleństwem wymaga od Ciebie dużo pracy i uwagi. Pamiętaj jednak, że prawidłowa, zróżnicowana dieta i dobre nawyki żywieniowe to jedna z najistotniejszych rzeczy w wychowaniu zdrowego dziecka. Jeśli uda Ci się sprawić, by dziecka dieta była różnorodna, bogata w owoce, warzywa i inne wartościowe produkty, dajesz mu tym samym najcenniejszy dar: zdrowie na długie lata.