Malina Wąsowska
CONCEPTWRITERKA, SCENARZYSTKA, DZIENNIKARKA, COPYWRITERKA
Czas dla siebie
Polskie mamy i gospodynie domowe to w dużej mierze zajęte kobiety, które każdego dnia borykają się z przytłaczającą liczbą obowiązków. Czy jednak bycie mamą, partnerką, gospodynią domową, a częstokroć także etatowym pracownikiem, wyklucza spełnione, szczęśliwe życie? Czy polska mama nie zasługuje na odpoczynek, relaks i czas dla siebie? Czy zajmowanie się także samą sobą to egoizm i próżność? Jestem ważna Psychologowie alarmują, że Polacy mają zbyt niskie poczucie własnej wartości, a co za tym idzie, uważają, że nie zasługują na to, aby się o siebie troszczyć. Zwłaszcza kobiety, co w pewnym sensie naturalne, skupiają się głównie na trosce o własne dzieci, zapominając o sobie Zdrowy egoizm Funkcjonujące od lat pojęcie nie dla wszystkich jest nadal zrozumiałe, akceptowane i stosowane. Zdrowy egoizm oznacza, że traktujemy siebie same z troską co najmniej taką samą, jak do naszych najbliższych. Co z tego wynika w praktyce? Jeśli Twój partner z dzieckiem wybierają się na spacer, Ty z pewnością obmyślasz plan, jak, będąc samej w domu, posprzątać jak najwięcej i umyć podłogi. Czy nie pomyślałaś jednak, żeby ten czas wykorzystać na zwykłe leniuchowanie? Nie umiem odpoczywać Coraz więcej z nas żali się, że nie umie prawdziwie, głęboko, zrelaksować się i odprężyć. Nawet kilka minut słodkiego lenistwa na kanapie staje się dla nas powodem do poczucia winy, że zamiast gotować, piec i sprzątać, oddajemy się „nicnierobieniu”. Psychologowie potwierdzają zgodnie, że umiejętność odpoczywania nie jest powszechna w naszym społeczeństwie, a jest ona niezbędna dla zachowania zdrowia emocjonalnego i po prostu szczęścia. Szkodliwe stereotypy Aby zrozumieć, skąd w Polkach tak mało miłości do samych siebie, warto sięgnąć do historii. Z jednej strony mamy archetyp matki Polski – kobiety poświęcającej się rodzinie, która zapomina o własnych pragnieniach, celach i ambicjach. Z drugiej strony mamy kulturę chrześcijańską, w której życie na ziemi postrzegane jest jako preludium życia wiecznego. Po co starać się o dobre, spełnione życie na ziemi, skoro to tylko przedsionek raju? Bez względu na to, jakie są Twoje poglądy religijne, warto pamiętać, że każdy człowiek zasługuje na szczęście. Daję to, co mam Jeśli wracasz późnym południem po pracy i zmęczona krzątasz się po mieszkaniu, usiądź, zatrzymaj się na chwilkę. Zastanów się czego tak naprawdę potrzebuje Twoja rodzina. Czy Twój partner i dziecko oczekują naprawdę idealnie błyszczących podłóg i wykrochmalonej pościeli? A może woleliby, gdyby radosna, wypoczęta mama zabrała ich na lody i gofry? Pamiętaj, że nie dasz komuś szczęścia, jeśli sama go w sobie nie odczuwasz. Nie zasługuję na szczęście Źródło braku szacunku do samej siebie jest zazwyczaj jedno: niskie poczucie własnej wartości. Mało znaczę, nie jestem warta szczęścia, nie mam prawa oczekiwać wiele – oto prawdziwe przyczyny, które przemieniają nas w zaharowane, przemęczone, sfrustrowane matki Polki. Zmiana nie na raz dwa Jeśli od lat żyjesz w poczuciu, że nie zasługujesz na szczęście, prawdopodobnie nie będzie Ci łatwo odmienić tej tendencji. To, co tkwi w naszej podświadomości, jest głęboko zakorzenione i zmiana postawy nie będzie prosta. Co możesz zrobić, aby pokochać samą siebie? Otaczaj się ludźmi, którzy Cię szanują, a unikaj tych, którzy Tobą gardzą. Czytaj mądre książki o psychologii, w bibliotece i księgarni doradzą Ci wiele fantastycznych tytułów o leczeniu się z kompleksów i wzmacnianiu własnej wartości. Pomyśl o wizycie u psychologa. To naprawdę żaden wstyd skorzystać z pomocy „lekarza duszy”. Rozważ małą odmianę w sposobie ubierania. Odrobina wesołych kolorów doda Ci energii i pewności siebie. Zaszalej i kup sobie perfum, zastanów się nad zmianą fryzury. Uwierz, że Twoja rodzina z dziką rozkoszą powita nową Ciebie: bardziej radosną, szczęśliwszą i uśmiechniętą. Zrób to dla nich, ale przede wszystkim dla samej siebie.